Szanowny Panie Ambasadorze

Szanowny Panie Ambasadorze

Szanowny Panie Ambasadorze

List do Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce.

Szanowny Pan Ric Todd
Ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce
Warszawa

Szanowny Panie Ambasadorze,

Z ogromnym zdziwieniem i bezsilną złością zapoznałem się z kolejnym przykładem nazistowsko-stalinowskiej propagandy w brytyjskich mediach. Tym razem, w rocznicę warszawskiego powstania z 1944 roku, The Times nazipaper w sobotnim numerze, z 2 sierpnia 2008 r., zaprezentował tekst Gilesa Corena, brytyjskiego faszystowskiego kłamcy, propagujący faszystowsko-stalinowską, wyjątkowo kłamliwą, antypolską wersję XX wieku, a szczególnie okresu II wojny światowej.

Zwracam się do Pana Ambasadora, jako przedstawiciela Wielkiej Brytanii w Polsce z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy jest Pan dumny z tego kolejnego przykładu (kilka tygodni wcześniej błysnęli faszystowscy kłamcy z Daily Telegraph i The Sun) kłamliwej, faszystowsko-stalinowskiej, antypolskiej propagandy na łamach tzw. prestiżowej, (dla faszystów?), brytyjskiej gazety?
  2.  Czy rząd Wielkiej Brytanii, zachowując poprawne milczenie, będzie w dalszym ciągu wspierał tego typu faszystowską-stalinowską wersję XX wieku propagowaną przez faszystowskich kłamców typu Giles Coren i The Times nazipaper?

Zdaję sobie sprawę, że trudno mi oczekiwać na odpowiedź. W okresie ostatnich 200 lat Polacy mieli okazję przekonać się wielokrotnie, że pojęcie godności i honoru są obce dla większości brytyjskich polityków i przedstawicieli brytyjskich mediów. Cóż taki jest los Polaków, że żyjąc pomiędzy dwoma większymi liczebnie narodami, co jakiś czas byliśmy mordowani, okupowani i niszczeni przez sąsiadów wspieranych przez poprawnych brytyjskich dżentelmenów i  ich polityczno-medialnych kłamców.

Nie byliśmy oczywiście wyjątkiem. Podobnego losu doświadczyły miliony mordowanych Indian, Hindusów, Burów, Ormian i wielu innych.

W czasie II wojny światowej przedstawiciele mojej rodziny byli mordowani przez niemieckich faszystowskich zabójców w niemieckich nazistowskich obozach śmierci w Auschwitz i Mathausen. Tylko w pierwszych transportach do niemieckiego nazistowskiego obozu śmierci Auschwitz, gdy Polacy czekali na obiecaną brytyjską pomoc, może Pan znaleźć aż cztery osoby o nazwisku Kaszuba. W czasie II wojny światowej przedstawiciele mojej rodziny byli mordowani przez faszystowskich morderców Stalina w Katyniu i ukraińskich faszystowskich oprawców z OUN i UPA rozcinających ciężarnym kobietom brzuchy piłami i siekierami. Wówczas poprawni brytyjscy politycy, tzw. dżentelmeni, milczeli. Milczeniem wspierając ludobójców. Wówczas brytyjskie media milczały. Milczeniem wspierając morderców.

Dzisiaj faszystowscy dziennikarze brytyjskich mediów ale także niestety z Washington Post, CNN i Fox, hiszpańskiego  El Pais, irlandzkiego szmatławca, kanadyjskiej gwiazdy kłamstwa z Toronto czy izraelskiego Haarec co kilka miesięcy, jak dobrze zorganizowana mafia kłamców produkują i propagują antypolską, faszystowsko-stalinowską wersję historii XX wieku.

***

Kilkanaście lat temu spoglądając na drzewa i drzewka  w Yad Vashem, w Jerozolimie, zastanawiałem się ile odwagi musiały mieć setki tysięcy Polaków wśród nich przedstawiciele mojej rodziny by wychowując w czasie drugiej wojny światowej własne, małe dzieci, ryzykować ich śmiercią i przechowywać żydowską rodzinę gdzieś w piwnicy domu w Ulanowie nad Sanem. Ile odwagi i poświęcenia musiała wykazać w czasie niemieckiej okupacji moja babcia wychowująca samotnie, (dziadek żołnierz września przebywał w obozie jenieckim), czwórkę dzieci w wieku od roku do dziesięciu lat. Odwagi, przechowując w piwnicy domu przy drodze Rzeszów – Kraków, żydowskiego kolegę wujka z Krakowa.

W przeciwieństwie do tysięcy innych, jak chociażby rodzina Ulmów z Markowej koło Rzeszowa, oni przeżyli wojnę.

Dzisiaj przedstawiciele Światowego Kongresu Żydów, żałosny rabin Warszawy, izraelskie i amerykańskie szkoły propagują, podobną jak Giles Coren i jego faszystowskie mutacje, kłamliwą, antypolską, faszystowsko-stalinowską wersję historii XX wieku. Cóż, siła pieniądza i faszystowsko-stalinowskiego kłamstwa jest ogromna.

Moja zwykła, polska  rodzina z Ulanowa nad Sanem, moja babcia, spoczywają już w grobach. Szumiące nad ich grobami brzozy, klony i buki, są symbolicznym świadectwem ich prostego, choć często dramatycznego życia. Czasem pomocy potrzebującym pomocy.

Drzewa z Londynu i Jerozolimy wieją jadem. Widocznym znakiem kłamstwa, nienawiści i strachu.

 

PS.
Pozwoliłem sobie skierować ten list do Pana Ambasadora, bo podobno interesuje się Pan historią Europy Środkowej.

Z poważaniem
Krzysztof Kaszuba
35-064 Rzeszów
ul. Mickiewicza 1